Legenda Siedmiu Lat Głodu – Stela Głodu

Wprowadzenie:

Treść Steli Głodu czasów dynastii Ptolemeuszy bez wątpienia ma charakter polityczno-administracyjny. Nie wykluczone jednak, że zawarta w nim legenda o siedmiu latach głodu i interwencji Khnuma była częścią znacznie starszej tradycji; teza ta jest wspierana przez niektórych badaczy. Egiptolodzy nie są zgodni w kwestii tego, kto wydał nakaz wzniesienia Steli Głodu – podejrzewa się zarówno Ptolemeusza V; wymienionego w tekście ,,władcy południowych posiadłości” Mesira, który mógł zarządzać okręgiem podległym Elefantynie wbrew woli Ptolemeusza; jak i kler świątyni Khnuma, który najpewniej odniósł największe korzyści z tekstu dekretu zapisanego na steli. Zapisana legenda opowiada o siedmiu latach nieurodzaju za czasów króla Dżosera (znanego ze wzniesienia pierwszej piramidy schodkowej w Sakkarze). Obłaskawiony przez króla Khnum lituje się nad nim i nad ludnością Egipcjan – w wizji sennej obiecuje im obfitość i szczęście.

Główne wątki:

*Król Dżoser załamany siedmioletnim opóźnieniem wylewu, posyła po Imhotepa.

*Imhotep informuje Dżosera o źródle wylewu, o Bogu, który nad nim panuje i o wszystkich cennych minerałach w Elefantynie.

*Dżoser stara się obłaskawić Khnuma, który objawia mu się w czasie snu i interweniuje.

*Pobliski teren do Elefantyny zyskuje na autonomiczności, świątynia Khnuma ma wyłączne prawo do zbierania w nim podatków.

Tłumaczenie:

Objaśnienie do tłumaczenia:

() – wyjaśnienie, lub tłumaczenie alternatywne.

[] – tekst uszkodzony w oryginale, ale zrekonstruowany przez egiptologów.

/// – uszkodzenie tekstu, lub fragment niemożliwy do odczytania w oryginalnym źródle.

Stela Głodu

,,18 rok panowania Horusa: Neczerkhet, Króla Górnego i Dolnego Egiptu: Neczerkhet, Złotego Horusa: Dżosera, pod naczelnictwem hrabiego, dziedzicznego księcia i władcy południowych posiadłości, nadzorcy Nubijczyków na Elefantynie, Mesira. Ten królewski dekret został przyniesiony do niego, abyś został poinformowany:

Pognębiony byłem na moim tronie, a ci w pałacu byli w żałobie. Moje serce było skrajnie smutne jako że wylew rzeki nie pojawił się o czasie od okresu siedmiu lat. Zboże było w deficycie, ziarna wysuszone, wszystko co jadalne było w krótkim zapasie. Każdy człowiek był tak powściągliwy przez swoje podatki, że wszedł do środka tak, aby nie wychodzić. Dziecko było zalane łzami, młodzież zabłąkana, a serca starszych były w rozpaczy, ich nogi były złączone, przykucali na ziemi z ramionami skierowanymi do wewnątrz. Dworzanie byli w ruinie, świątynie były zamknięte, kaplice zakurzone, wszystko znalazło się w potrzebie. Ukierunkowałem swoje myśli na przeszłość i skonsultowałem się z członkiem personelu Ibisa, naczelnym kapłanem-lektorem Imhotepem, synem Ptaha Południe-Jego-Muru:

<<Gdzie znajduje się miejsce w którym rodzi się Wylew? W jakim mieście znajduje się Falujący? Jaki Bóg jest tam osiadły, który mógłby dołączyć do mnie?>>

Podniósł się on: <<Winien jestem przejść do sanktuarium Tota w Hermopolis, będąc przezornym wobec pewności każdego względem tego czym powinien się zająć. Winien jestem wejść do Domu Życia, winien jestem wyłożyć Dusze Ra [1], i winien jestem być przez nie prowadzony.>>

Odszedł więc i powrócił bezpośrednio do mnie. Powiadomił mnie o przepływie  Wylewu, jego regionach i o wszystkim w co są one zaopatrywane. On odkrył przede mną ukryte cuda do których doszli przodkowie, bez równych sobie pośród królów od samego początku. Zadeklarował mi:

<<Jest pewne miasto pośród głębi. Wylew je otacza. Elefantyna jest jego nazwą. Ono jest pierwszym pośród pierwszych. Jest to pierwszy nom sąsiadujący z Uauat. Ziemskie wzniesienie, niebiańska wzgórze, to jest tron Ra gdy przygotowuje się on do podarowania życia każdemu z oblicz, Słodkość Życia jest imieniem jego sanktuarium, Bliźniacze Jaskinie to imię wody. To są piersi, które karmią wszystko. To jest komnata sypialniana Wylewu, w której on się odnawia w swoim czasie. To miejsce skąd sprowadza wody wylewowe. Podnosząc się spółkuje, jak mężczyzna spółkuje z kobietą. Odnawia swoją jurność z radością; płynąc na wysokość 28 łokci, mija Sema-behdet w 7 łokci. Khnum jest Bogiem, który tam włada. On jest osadzony na tronie ponad głębią. Jego sandały spoczywają na wodach wylewowych. On trzyma rygiel w swojej dłoni. Otwiera wrota (wylewowe) gdy tylko zapragnie. On jest tam wieczny jak Szu. Pan hojności, nadzorca pól, tak brzmi jego imię. On zrachował ziemię południa i północy, by dać jej część każdemu z Bogów. To on zarządza jęczmieniem, [płaskurką], ptactwem i rybami i wszystkim tym na czym się żyje. Sznur tam jest wraz  paletą skryby; kij celowniczy tam jest wraz z królewską poziomicą dla jego pionu; względem tego jest on panem hojności, w zgodzie z tym co Szu, syn Ra, umieścił w niebie. Jego świątynia jest otwarta na południowy-wschód, aby Ra wschodził naprzeciwko każdego dnia. Jego wody wzburzają się na jej poudniową stronę na iter [2], ściana, która co dzień odgradza Nubijczyków. We wschodnim regionie znajduje się masyw górski, z wszelakimi rodzajami szlachetnych kamieni i twardymi kamieniami z kamieniołomów i wszystkim co jest poszukiwane do budowy każdej ze świątyń Górnego i Dolnego Egiptu, stadnin  świętych zwierząt, królewskich grobowców i każdego posągu, który stoi wewnątrz świątyni i sanktuarium.

Ich dobra są zgromadzone przed Khnumem i wokół niego, i podobnie wysokie rośliny i kwiecie wszelakiego rodzaju, które istnieje poczynając od Elefantyny aż do Bigeh, które jest tam na wschodzie i zachodzie. Tam jest pośród rzeki, przykryte wodą w czasie pory rocznej, miejsce wytchnienia dla każdego człowieka, który pracuje nad obróbką kamieni na jej brzegach. Tam jest w rzece, w zasięgu wzroku samego miasta Elefantyny, centralne wzniesienie, wymagające w swym kształcie, które jest nazywane pułapką Elefantyny. [3]

Poznaj imiona Bogów, którzy są znaczący w w świątyni Khnuma: Satis, Anukis, Hapi, Szu, Geb, Nut, Ozyrys, Horus, Izyda i Neftyda. Poznaj nazwy kamieni, które tam są, które spoczywają w tym regionie, one są na wschodzie i zachodzie, one są na brzegach kanałów Elefantyny, one są w Elefantynie, one są pośrodku wschodu i zachodu i w rzece: szarogłaz, granit, mkhtbtb, r’gs i utszi znany na wschodzie, prdżn na zachodzie, tszi na zachodzie i w rzece. Nazwy szlachetnych kamieni kamieniołomów, które są w górnej części, obecne pośród nich na dystans czterech iter: złoto, srebro, miedź, żelazo, lapis lazuli, turkus, zieleniec, czerwony jaspis, g’i, kwarc, beryl i kryształ górski(?). Dodatkowo, zielony skaleń, czerwona ochra, garnet, ibht, hematyt, malachit, galena, karnelian, shrt, mimi i ochra są w tym okręgu.

Usłyszałem co było w nim i serce moje znalazło się w zadumie. Kiedy wysłuchałem o wodach wylewowych, zapieczętowane zwoje zostały otwarte. Uczyniłem (swoje) oczyszczenie, podjąłem procesję tajemnych i uczniłem kompletną ofiarę składającą się z chleba, piwa, ptactwa, wołów i każdej dobrej rzeczy dla Bogów i Bogiń w Elefantynie, których imiona są wzywane. Spałem w spokoju, ujrzałem Boga stojącego przede mną. Przejednałem go przez adorację; modliłem się do niego w jego obecności. On ujawnił się przede mną z promiennym obliczem, i przemówił:

<<Jam jest Khnum, Twój stwórca! Moje ramiona są za Tobą by schronić Twoje ciało, by uzdrowić Twoje członki. Posyłam Ci drogocenne kamienie bez liku, które to nie zostały wcześniej odnalezione, a z których żadna praca nie została wykonana dla wzniesienia świątyń, odnowienia ruin, albo inkrustowania obu części oczu posągu. Jako że ja jestem panem kształtowania, jestem tym, który ukształtował samego siebie; (jestem) wielką Otchłanią (Nun), która pierwsza przybyła ku istnieniu; Wylewem (Hapi), który płynie podłóg swego pragnienia; który tworzy ludzkość; który prowadzi każdego człowieka w najważniejszej dla niego godzinie; Tatenen, ojciec Bogów; Wielki Szu, przywódca niebios. Dwie są wnęki dla naosu, który mnie trzyma. Ja wyzwoliłem źródło. Wiem, że Wylew obejmie pola uściskiem, który łączy wszystek nozdrzy z życiem, objęcie pola je odnowi. Tako winien jestem sprawić by Wylew spłynął naprzód dla ciebie, bez roku zapotrzebowania i ospałości wobec każdej z ziem. Pola będą wzrastały, ugięte pod wzrostem ich posiłku. Renenutet będzie prezydować nad wszystkim, przygotowane wszystko będzie w milionach. Sprawię, że twoi ludzie będą napełnieni, by mogli powziąć wraz z tobą. Przeminą lata głodu, które zaczęły pożyczać od ich spichlerzy. Ziemie Egipskie przybędą w mgnieniu oka, brzegi będą połyskiwać, wylew będzie znakomity, serca ich będą szczęśliwsze niż kiedykolwiek wcześniej>>.

Zbudziłem się więc, a umysł mój gnał. Uwolniony od omdlałości uczniłem ten dekret w imieniu mego ojca Khnuma. Jest to królewska ofiara dla Ra-Khnuma, włodarza regionu katarakty i naczelnika Nubii: <<W zamian za te rzeczy, które dla mnie uczyniłeś, winien jestem ofiarować dla Ciebie Twoją zachodnią granicę w Manu, Twoją wschodnią granicę w Bakhu, od Elefantyny aż do Takhompso, liczącą 12 iter na wschodzie i zachodzie, na które składają się pola i kanały, rzeki i każde miejsce w ramach przydzielonych iter. Niech każdy człowiek, który kultywuje pola i ci którzy ożywiają poprzez nawadnianie brzegów i całość nowych ziem, w ramach przydzielonych iter dostarczą swoje żniwa do Twego magazynu, na domiar twojej części przydzielonej w Hermopolis. Wszystkich rybaków i wszystkich łowców, którzy łowią ryby albo łapią ptaki i każdą dziką zwierzynę, którzy łapią jakiekolwiek lwy na pustyni – winien jestem opodatkować ich dziesięciną każdej z tych, i wszystkie cielęta zrodzone z trzód, w ramach przydzielonych iter [w ich całości]. Winien jestem dać oznakowane zwierzęta dla każdej ofiary palonej [4] i każdej ofiary codziennej na każdy dzień; i winien jestem dawać dziesiątą część złota, kości słoniowej, hebanu, drewna karobowego, ochry, karnelianu, shrt, roślin-diu, roślin-nfu, drewna każdego rodzaju drzewa i wszystkiego co Nubijczycy Dolnej Nubii przynoszą do Egiptu i co przynosi każdy człowiek, który przychodzi pod ich nadzorem pośród nich.

Nikt z urzędników nie może wydawać rozkazów w tych miejscach albo zabierać z nich czegokolwiek, jako że wszystko winno być chronionym dla Twojego sanktuarium. Winien jestem ofiarować dla Ciebie tę krainę, a wraz z nią kamienie i dobre ziemie uprawne, bez nikogo tam kto mógłby odjąć od nich cokolwiek. Mieszkańcy, skrybowie, pośrednicy Południa i archiwiści będą dokumentowali wszystko co ogrodnicy, kowale, mistrzowie rzemiosła, złotnicy, rachmistrzowie pasterzy, Nubijczycy, załoga (H)apiru (Hebrajczyków?), wszyscy robotnicy pracy przymusowej, którzy nadają kształt kamieniom, będą dawać w złocie, srebrze, miedzi, ołowiu, koszach ////, drewnie opałowym, w rzeczach, których każdy człowiek pracujący z nimi winien dawać w zapłacie, składającej się na dziesiątą część tych rzeczy. I ja winien jestem dawać dziesiątą część kamieni szlachetnych i kamieni z kamieniołomów przynoszonych z górnego terenu i z kamieni na wschodzie. Nadzorca winien jest zliczać ilość złota, srebra, miedzi i prawdziwych kamieni szlachetnych i tych rzeczy, które rzeźbiarze oznaczą dla Domu Złota by tworzyć święte podobizny, albo wznosić posągi, które podupadły, wraz z każdą rzeczą potrzebną, ale brakującą. Wszystko to musi być umieszczone w magazynie dopóki nie zostanie poddane odnowie, wraz z każdą rzeczą która została ustalona jako będąca w niedostatku w twojej świątyni, by mogła być taka jak w czasach starodawnych.

Upublicznij ten dekret w piśmie na steli w świętym miejscu, bo stało się tak jak zostało powiedziane, i na tabliczce by te święte słowa odnoszące się do tego mogły istnieć w świątyni podwójnie. Ten, który splunie na nie niesprawiedliwie zostanie ukarany. Nadzorca kapłanów i nadzorca każdej świątyni uczyni by imię me pozostało w świątyni Khnuma-Ra, włodarza Elefantyny, wiecznie potężnego.>>”

Przypisy:

[1] Święte księgi trzymane w świątynnym Domu Życia.

[2] Jednostka długości, 1 iter wynosił zazwyczaj 10,5 km.

[3] Dwa wzniesienia, które zostały również zidentyfikowane przez Herodota jako Krofi i Mofi.

[4] Składanie pokarmowych ofiar całopalonych nie było dla Egipcjan powszechną praktyką. Znane są nieliczne inskrypcje z czasów greckich odnoszące się do ofiar takiej formy, jak i jedna wzmianka z opowieści o Rozbitku z okresu Średniego Państwa.

Tłumaczenie syntetyczne, na podstawie:

M. Lichtheim: Ancient Egyptian Literature, Oakland (1992), T.3

William K. Simpson, The Literature of Ancient Egypt, New Haven (2003)