Cztery Dobre Czyny Boga Ra – Teksty sarkofagów, zaklęcie 1130

Wprowadzenie:

Wątki mitu heliopolitańskiego wielokrotnie pojawiają się w wielu zaklęciach Tekstów sarkofagów, zaklęcie 1130 może być postrzegane jako jego swoiste uzupełnienie, chętnie przytaczane przez kemetystów ze względu na jego głęboki ładunek teologiczny. Cztery dobre czyny jakie wykonał Ra dotykają nas bezpośrednio, a słowa jakie przypisuje się Bogu Ra mówią same za siebie. W drugiej połowie tekstu zmarły identyfikuje się zarówno z Ozyrysem ,,osądzającym biednego i bogatego” jak i z Ra w celu odnalezienia odpowiedniej drogi i obłaskawienia strażników zaświatów.

Tłumaczenie:

Teksty sarkofagów, zaklęcie 1130

,,Słowa wypowiedziane przez Tego-którego-imiona-są-ukryte, Pana Wszechrzeczy, kiedy mówi je przed tymi, którzy uciszają burzę, w czasie żeglugli świty:

Bądźcie pozdrowieni! Powtarzam dla was dobre czyny, które moje własne serce uczyniło dla mnie między zwiniętym ogonem węża, aby uciszyć konflikt. Uczyniłem cztery dobre czyny w bramie horyzontu:

Stworzyłem cztery wiatry, by każdy człowiek mógł oddychać w swoim czasie. Oto jeden z tych czynów.

Stworzyłem wielki wylew, by słaby mógł z niego skorzystać podobnie jak silny. Oto jeden z tych czynów.

Sprawiłem by każdy człowiek był podobny do swego bliźniego; i nie nakazałem im by czynili zło. To ich serca są nieposłuszne temu co wypowiedziałem. Oto jeden z tych czynów.

Sprawiłem by ich serca nie były skłonne by zapomnieć Zachodu, aby święte ofiary były sprawowane dla Bogów nomów. Oto jeden z tych czynów.

Stworzyłem Bogów z potu mego, a ludzkość z łez oka mego.

Winien jestem jaśnieć i być widzianym każdego dnia jako dygnitarz Pana-Wszechrzeczy, podarowawszy usatysfakcjonowanie Słebemu-sercem [1]. Winien jestem żeglować prawidłowo w swojej łodzi, jestem panem wieczności w czasie przekraczania nieba. Nie jestem zlękniony w swoich członkach, jako że Hu i Heka powalają dla mnie tą złą istotę [2]. Winien jestem ujrzeć horyzont, winien jestem mieszkać w nim. Winien jestem osądzać biednego i bogatego. Winien jestem czynić podobnie wobec złoczyńców; jako że do mnie należy życie, jestem jego panem a berło nie zostanie mi odebrane. Spędziłem miliony lat ze Słabym-sercem, synem Geba, mieszkając z nim w jednym miejscu; w czasie gdy wzgórza stawały się miastami, a miasta wzgórzami, jako że domostwo niszczy domostwo [3]. Jestem panem płomienia, który żyje na prawdzie; panem wieczności, stwórcą radości, przeciwko któremu ten wąż winien się nie buntować. Jestem tym, który jest w swojej kaplicy, mistrzem działania, który unicestwia burzę; który odpędza węże wielu imion, kiedy on wychodzi ze swojej kaplicy. Panem wiatrów, który ogłasza wiatr północny, bogaty w imiona na ustach Enneady. Pan horyzontu, stwórca światła, który jaśnieje na niebie w swoim pięknie. Jestem tym w swoim imieniu! Uczyń dla mnie drogę, bym mógł zobaczyć Nuna i Amuna! Jako że ja jestem wyposażonym duchem (akh), który przechodzi obok strażników. Oni milczą ze strachu przed Tym-którego-imię-jest-ukryte, który jest w moim ciele. Znam go, nie ignoruję go! Jestem wyposażony i efektywny w otwieraniu tej bramy!

Jeśli chodzi o jakąkolwiek osobę, która zna to zaklęcie, ona będzie jak Ra we wschodnim niebie, jak Ozyrys na Nekropoli. On zstąpi do kręgu ognia, a płomień nie dotknie go nigdy!”

Przypisy:

[1] Słaby-sercem to powszechny tytuł Ozyrysa.

[2] To znaczy: A’apepa.

[3] Według G. Pinch fragment ten jest odniesieniem do mitu eschatologicznego, a więc jest zapowiedzią zniszczenia świata.

Źródło tłumaczenia:

R. O. Faulkner, The Ancient Egyptian Coffin Texts, Warminster (1977)